Nie ma w tym niczyjej winy.
to nie żaden błąd.
Czasem od tak bez przyczyny,
trafia Cie jak grom.
Czasem tak bez zdania racji,
siłą setek rózg.
Nagle od tak przy kolacji,
trafia prosto w mózg.
Świat się sypie i rozwala,
a Ty razem z nim
i nie cieszy cie to wcale,
gorzej jest Ci z tym.
Nie mam na to żadnej rady,
ja nie umiem dawać rad.
Sam się topię w swoich wadach,
sam się składam z samych wad.
A jeśli sprawisz, że to złe
innym nie udzieli się.
Wzniosę toast by Twój splin,
zniknął wcześniej niż mój zapas win.
Nie mam na to żadnej rady,
ja nie umiem dawać rad.
Sam się topię w swoich wadach,
sam się składam z samych wad.
--------------------------------------
Thanks to (JAN) for correcting these lyrics. Mar 17, 2009
Love this song? Put this box on your blog!

Nie ma w tym niczyjej winy.
to nie żaden błąd.
Czasem od tak bez przyczyny,
trafia Cie jak grom.
Czasem tak bez zdania racji,
siłą setek rózg.
Nagle od tak przy kolacji,
trafia prosto w mózg.
Świat się sypie i rozwala,
a Ty razem z nim
full lyricsmore lyrics
Paste this code into your blog: